14 maj 2019

O zakazie geoblokowania. Część I

Udostępnij

3 grudnia 2018 r. zaczęły obowiązywać przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/302 z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym oraz w sprawie zmiany rozporządzeń (WE) nr 2006/2004 oraz (UE) 2017/2394 i dyrektywy 2009/22/WE. Przepisy rozporządzenia nałożyły na przedsiębiorców, w tym głównie sprzedawców internetowych, nowe obowiązki – od 3 grudnia 2018 r. przedsiębiorcy są zobowiązani spełniać unijne standardy dotyczące zapobiegania dyskryminacji w handlu transgranicznym w odniesieniu do klientów z innych państw członkowskich Unii Europejskiej. 

Czym jest geoblokowanie?

Mianem geoblokowania, czyli blokowania geograficznego, określa się wszelkie działania podejmowane przez sprzedawców, przy użyciu środków technologicznych lub innych, których rezultatem jest uniemożliwienie, ograniczenie bądź zróżnicowanie warunków dostępu do towarów i usług w zależności od tego, z jakiego kraju bądź regionu pochodzi klient, w szczególności będący konsumentem. Geoblocking nie jest zjawiskiem nowym, funkcjonował on bowiem już w odniesieniu do dystrybucji płyt DVD i Blu-ray. W ich przypadku w początkowym okresie sprzedaży świat został na potrzeby dystrybucji podzielony na regiony, w których sprzedawano tylko płyty oraz odtwarzacze oznaczone kodem danego regionu, co powodowało, że płyta DVD lub Blu-ray zakupiona np. w Wielkiej Brytanii nie mogła zostać odtworzona w odtwarzaczu nabytym w Stanach Zjednoczonych.

Jednak dopiero w wyniku rozwoju handlu internetowego geoblokowanie stało się zjawiskiem powszechnym. Wraz z ekspansją branży e-commerce sprzedawcy internetowi zaczęli masowo stosować praktyki polegające na blokowaniu bądź ograniczaniu dostępu do ich stron www klientom spoza określonego kraju lub regionu, do którego kierowali swoje produkty lub usługi, względnie na automatycznym przekierowywaniu klientów do wersji strony językowej sklepu prowadzonej dla kraju lub regionu pobytu konsumenta, co wiązało się najczęściej z zaoferowaniem klientowi innej  produktowo (często uboższej) i cenowo oferty. W sytuacjach z kolei, gdy sam dostęp do strony sklepu internetowego nie był dla klienta z innego kraju blokowany czy ograniczany, właściciele zakupowych serwisów internetowych stosowali zróżnicowane warunki realizacji płatności, co uniemożliwiało często klientowi z zagranicy skuteczne złożenie i zrealizowanie zamówienia. Najbardziej znanym przykładem geoblockingu była sprawa sprzedaży biletów wstępu przez Disneyland. Podparyski park rozrywki w przypadku klientów z Niemiec czy Włoch stosował przekierowanie do wersji strony internetowej parku w językach niemieckim i włoskim, gdzie ceny biletów wstępu były nawet o 15% wyższe niż ceny takich samych biletów oferowanych Francuzom czy Belgom. Podobne praktyki cenowe stosują hotele, firmy wypożyczające samochody czy serwisy oferujące bilety na imprezy sportowe i kulturalne. Szczególnie istotne dla konsumentów są także ograniczenia terytorialne w dostępie do treści cyfrowych chronionych prawem autorskim – e-booków, audiobooków, itp., jak również filmów, muzyki czy gier dostępnych w serwisach streamingowych, takich jak Netflix czy Spotify (tzw. geoblocking prawnoautorski). Komisja Europejska szacowała, że w 2015 r. geoblokowanie na terytorium Unii Europejskiej stosowało ponad 60% przedsiębiorców.

Przyczyny geoblokowania

Przyczyny stosowania przez przedsiębiorców tego typu praktyk bywają różne. Najczęstsze z nich to różnice w przepisach, w tym zwłaszcza podatkowych i konsumenckich, w poszczególnych państwach oraz wiążąca się z tym niepewność prawna, a ponadto koszty obsługi klientów z innych państw, w tym koszty dostawy zakupionych przez zagranicznych klientów towarów, czy też kwestie związane z barierami językowymi. W innych przypadkach przyczynami mogą być celowe działania przedsiębiorców zmierzające do segmentacji rynku i różnicowania warunków zakupu towarów i usług w zależności od przyjętych kryteriów. Skłonność do stosowania praktyk geoblokowania nie jest oczywiście domeną jedynie przedsiębiorców z UE. Prawodawca unijny dostrzegł jednak w takich praktykach stosowanych na terytorium UE zagrożenie dla pełnego wykorzystania potencjału unijnego rynku wewnętrznego. W związku z powyższym zdecydował się na uchwalenie przepisów mających na celu przeciwdziałanie nieuzasadnionym praktykom dyskryminacyjnym stosowanym przez przedsiębiorców na terenie UE. Z chwilą wejścia w dniu 3 grudnia 2018 r. w życie rozporządzenia o zakazie geoblokowania stosowanie ograniczeń w handlu przez przedsiębiorców w Unii Europejskiej stało się zabronione, zaś przedsiębiorcy unijni zmuszeni zostali do dostosowania prowadzonej działalności do nowych przepisów.

Przepisy o zakazie geoblokowania, podobnie jak przepisy RODO, zostały wprowadzone w formie rozporządzenia. Oznacza to, że przepisy te są bezpośrednio stosowane w porządkach prawnych wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, bez konieczności ich odrębnej implementacji. W związku z tym od 3 grudnia 2018 r. każdy przedsiębiorca, którego działalność została objęta przepisami rozporządzenia, jest zobowiązany przestrzegać przepisów zakazujących geoblokowania oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na ich przynależność państwową, miejsce zamieszkania bądź miejsce prowadzenia działalności gospodarczej.

Co oznaczają przepisy o zakazie geoblokowania?

Istotą przepisów o zakazie geoblokowania jest ograniczenie możliwości stosowania przez przedsiębiorców ogólnych warunków sprzedaży lub świadczenia usług, w tym cenowych, o dyskryminacyjnym charakterze. Działający na terenie objętym zakresem stosowania rozporządzenia przedsiębiorcy nie mogą zatem ukrywać swojej oferty przed klientem pochodzącym z innego kraju członkowskiego ani narzucać nabywcom i usługobiorcom odmiennych warunków umów, zróżnicowanych ze względu na kryteria takie jak obywatelstwo, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności gospodarczej w państwie innym niż to, do którego przedsiębiorca kieruje sprzedaż swoich produktów lub usług.

Oznacza to, że z chwilą wejścia w życie przepisów o zakazie geoblokowania każdy klient na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Unia Europejska oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein) ma prawo oczekiwać, że dokona zakupów u każdego przedsiębiorcy działającego na terytorium EOG na takich samych warunkach handlowych jak klient lokalny, znajdujący się w kraju siedziby przedsiębiorcy, dokąd sklep kieruje swoją ofertę, niezależnie od tego, z jakiego kraju członkowskiego pochodzi lub w jakim kraju członkowskim ma miejsce zamieszkania. Zakaz różnicowania warunków dostępu dotyczy nie tylko zakupu wszelkiego rodzaju towarów – urządzeń gospodarstwa domowego, elektroniki, odzieży, itp., ale i korzystania z usług świadczonych przez przedsiębiorców. Jeśli chodzi o usługi, przepisy o zakazie geoblokowania znajdują zastosowanie do usług  świadczonych drogą elektroniczną, takich jak usługi w tzw. chmurze (cloud computing), usługi hurtowni danych, hosting stron internetowych, korzystanie z wyszukiwarek i katalogów internetowych, a ponadto do usług innych niż usługi świadczone drogą elektroniczną, odbieranych przez klienta w danej lokalizacji fizycznej na terytorium państwa członkowskiego, w którym przedsiębiorca prowadzi działalność, na przykład w siedzibie przedsiębiorcy lub innym lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności. W tym ostatnim przypadku chodzi o usługi takie jak usługi hotelowe, usługi najmu samochodów, sprzedaż biletów wstępu na wydarzenia sportowe, festiwale muzyczne i inne imprezy kulturalne czy biletów wstępu do parków rozrywki.

Czy przepisy o zakazie blokowania geograficznego dotyczą wyłącznie sprzedawców online?

Pomimo tego, że z geoblokowaniem mamy najczęściej do czynienia w przypadku zakupów w sieci, nie należy zapominać, że działania handlowe o dyskryminacyjnym charakterze mogą być także stosowane w sprzedaży poza środowiskiem online. Rozporządzenie o zakazie geoblokowania dotyczy także tych sytuacji. Po 3 grudnia 2018 r. zakazy wynikające z rozporządzenia muszą więc stosować także przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż lub świadczący usługi w sklepach i punktach usługowych stacjonarnych, tj. gdy klient jest fizycznie obecny w placówce przedsiębiorcy.

Zakaz stosowania środków technicznych powodujących dyskryminację

Obowiązek stosowania przez unijnych przedsiębiorców niedyskryminacyjnych warunków dostępu do towarów i usług oznacza w praktyce, że począwszy od 3 grudnia 2018 r. nie mogą oni stosować rozwiązań technologicznych umożliwiających odmowę lub ograniczenie dostępu do ich stron internetowych użytkownikom z innego kraju UE. Rozwiązania technologiczne uniemożliwiające dostęp do interfejsu stron internetowych bądź aplikacji mobilnych mogą polegać w szczególności na określaniu fizycznej lokalizacji klienta oraz jej monitorowaniu za pomocą adresu IP lub współrzędnych uzyskanych za pośrednictwem globalnego systemu nawigacji satelitarnej.

Przykład: Strona sklepu internetowego przedsiębiorcy zarejestrowanego we Włoszech i oferującego dostawy wyłącznie na terytorium Włoch nie może być zablokowana dla adresów IP spoza terytorium Republiki Włoskiej.

Ponadto, przedsiębiorcy nie mogą stosować automatycznych przekierowań do wersji swojej strony internetowej różniącej się od strony, do której klient starał się pierwotnie uzyskać dostęp, pod względem układu, używanego języka lub innych cech dostosowujących interfejs do specyfiki klientów o określonej przynależności państwowej, miejscu zamieszkania lub miejscu prowadzenia działalności, chyba że użytkownik wyraźnie udzielił zgody na takie przekierowanie. Gdyby nawet klient wyraził zgodę na przekierowanie, wersja interfejsu internetowego sprzedawcy, do której klient początkowo próbował uzyskać dostęp, musi pozostać łatwo dostępna dla tego klienta.

Przykład: Użytkownik z Polski, który chce dokonać zakupu na stronie Amazon.de, nie może zostać automatycznie przekierowany do polskiej wersji serwisu Amazon, chyba że wyraźnie udzielił zgody na takie przekierowanie. 

Zakaz różnicowania ogólnych warunków sprzedaży i świadczenia usług

Po 3 grudnia 2018 r. zabronione jest stosowanie przez przedsiębiorców z EOG ogólnych warunków sprzedaży lub świadczenia usług, które są różnicowane w zależności od odbiorców, także pod względem cen, z powodów dotyczących przynależności państwowej klienta, jego miejsca zamieszkania lub miejsca prowadzenia działalności. Zdaniem unijnego prawodawcy nieuzasadnioną dyskryminacją jest ustalanie ze względu na obywatelstwo klienta bądź jego miejsce zamieszkania odmiennych warunków (ceny towaru, szczególnych rodzajów dostawy lub innych elementów), na jakich klient w danym państwie członkowskim może dokonać zakupu towarów, nabyć usługi bądź dokonać rezerwacji biletów, samochodów czy miejsc noclegowych. Zagraniczny klient powinien mieć możliwość nabycia towarów czy usług na warunkach identycznych, jak klient zamieszkujący kraj przedsiębiorcy.  

Przykład: Zakazane jest blokowanie dostępu do usług świadczonych przez przedsiębiorcę użytkownikom spoza kraju, do którego kierowana jest oferta, np. mieszkańcowi Holandii chcącemu otrzymywać newsletter od austriackiego sprzedawcy żywności ekologicznej. Podobnie zakazane jako dyskryminujące byłoby ograniczenie sprzedaży biletów wstępu na wydarzenia rozrywkowe czy sportowe osobom z określonych państw Unii Europejskiej bądź narzucenie im wyższych cen najmu samochodów. W praktyce np. Belg kupujący bilety na koncert bądź wynajmujący samochód na portugalskiej stronie internetowej powinien móc to zrobić na takich samych warunkach, jak Portugalczyk. Niedopuszczalna jest także odmowa dostępu klientowi z Francji do strony internetowej przedsiębiorcy hiszpańskiego, oferującego dostawy wyłącznie na terytorium Hiszpanii – co w konsekwencji skutkuje odmową zrealizowania transakcji sprzedaży – pomimo tego, że klient z Francji nie może zamówić towaru pod swój adres, musi on mieć możliwość dokonania zakupu, może on bowiem wskazać jako adres dostawy adres swojego krewnego w Hiszpanii, który prześle mu zakupiony towar na jego adres we Francji, bądź umówić się na odbiór osobisty podczas najbliższej wizyty w Hiszpanii.

Zakaz nieuzasadnionego różnicowania warunków płatności

Rozporządzenie w sprawie zakazu geoblokowania zakazuje przedsiębiorcom dyskryminacyjnego stosowania zróżnicowanych warunków w odniesieniu do transakcji płatniczych dokonywanych przez klientów z poszczególnych państw członkowskich. Dotyczy to transakcji płatniczych dokonywanych w drodze transakcji elektronicznej za pomocą polecenia przelewu, polecenia zapłaty lub instrumentu płatniczego opartego na karcie w obrębie tej samej marki płatniczej i kategorii.  Oznacza to, że przedsiębiorca działający na terenie EOG nie może odmówić klientowi dokonania płatności za towar bądź usługę ze względu na lokalizację rachunku płatniczego, miejsce prowadzenia działalności dostawcy usług płatniczych lub kraj wydania instrumentu płatniczego (karty kredytowej / debetowej) w Unii.

Przykład: Litewski sklep internetowy, który akceptuje płatności online kartą kredytową wydaną na Litwie, zobowiązany jest akceptować płatności kartą kredytową tej samej marki, jeżeli została ona wydana w Polsce.

Nieważność postanowień porozumień o sprzedaży pasywnej sprzecznych z rozporządzeniem

Sprzedaż pasywna to wszelkie formy sprzedaży dokonywanej w odpowiedzi na zamówienia klientów indywidualnych, które nie zostały spowodowane aktywnymi działaniami przedsiębiorcy nakierowanymi na pozyskanie klienta (np. reklamowymi). Chodzi o sytuacje, gdy klient z własnej inicjatywy, np. na podstawie ogólnie dostępnych w internecie informacji, składa dystrybutorowi zamówienie na zakup produktu. Producenci zainteresowani ograniczeniem sprzedaży pasywnej na danym terytorium zawierają często z dystrybutorami porozumienia, których istota sprowadza się do umożliwienia stosowania tego rodzaju ograniczeń sprzedaży np. poprzez nakłanianie dystrybutorów do stosowania ustalonych przez producenta cen odsprzedaży jego produktów na określonym obszarze bądź poprzez odpowiedni podział rynku, np. pomiędzy odbiorców detalicznych oraz kontrahentów hurtowych. Porozumienia takie pozostają w sferze zainteresowania prawa antymonopolowego, jako mogące potencjalnie wpływać na ograniczenie konkurencji na rynku, także wewnętrznym.

Ustawodawca unijny, uchwalając rozporządzenie o zakazie geoblokowania, dostrzegł ryzyko wpływania porozumień ograniczających sprzedaż pasywną na skuteczność funkcjonowania zasad określonych w rozporządzeniu. Porozumienia takie mogłyby bowiem uniemożliwić realizację ustanowionej przepisami rozporządzenia naczelnej zasady dostępności towarów i usług na równych warunkach dla wszystkich klientów na obszarze EOG. Przedsiębiorca związany porozumieniem, którego celem jest ograniczenie sprzedaży pasywnej, musiałby wszak naruszyć wiążące go porozumienie, aby zrealizować  przepisy rozporządzenia o geoblokowaniu i dokonać sprzedaży bądź świadczyć usługę na rzecz klienta z państwa członkowskiego, na którego terytorium rozciąga się ograniczenie przewidziane w porozumieniu ograniczającym sprzedaż pasywną. Z powyższego powodu w art. 6 ust. 2 rozporządzenia przewidziano regułę, zgodnie z którą postanowienia porozumień ograniczających sprzedaż pasywną, które nakładają na przedsiębiorców obowiązki niezgodne z rozporządzeniem, są nieważne z mocy prawa. Oznacza to, że w przypadku kolizji przepisów rozporządzenia z prawem konkurencji ustawodawca unijny przyznał pierwszeństwo przepisom rozporządzenia. Ponadto wobec przedsiębiorców zawierających porozumienia ograniczające konkurencję, naruszające jednocześnie zakaz geoblokowania, może być  prowadzone także postępowanie antymonopolowe, i to zarówno przez Komisję Europejską, jak i krajowy urząd ochrony konkurencji i konsumentów.

Przykład: Sklep w Polsce prowadzi sprzedaż sprzętu elektronicznego. Producent (dostawca sprzętu) zobowiązuje w umowie dystrybucyjnej przedsiębiorcę prowadzącego sklep internetowy, żeby aktywną sprzedaż jego produktów (czyli wykonywanie działań reklamowych, promocyjnych, itp.) ograniczył do terytorium Polski. Do polskiego sklepu trafia klient z Niemiec chcący dokonać zakupu sprzętu elektronicznego w polskim sklepie, pomimo tego, że w Niemczech istnieje niemiecka wersja serwisu tego samego producenta, ograniczająca swą aktywną sprzedaż do terytorium Niemiec (jednak oferująca wyższe ceny). Polski sklep nie ma prawa odmówić sprzedaży klientowi z Niemiec w takiej sytuacji. Podobne porozumienie pomiędzy producentem a dystrybutorem zostało w rzeczywistości uznane przez Komisję Europejską za porozumienie ograniczające konkurencję. W dniu 24 lipca 2018 r. Komisja wydała cztery osobne decyzje, w których ukarała karami finansowymi producentów sprzętu elektronicznego Asus, Denon&Marantz, Philips oraz Pioneer. Dotyczyły one postępowania producentów według następującego schematu. Producent nakładał na swoich sprzedawców internetowych stałe lub minimalne ceny odsprzedaży jego produktów elektroniki użytkowej. Celem producenta było utrzymanie ustalonych przez siebie różnych cen odsprzedaży sprzętu w różnych krajach. Miało to charakter presji handlowej i ograniczało możliwości sprzedawców w zakresie ustalania własnych cen detalicznych oraz dokonywania sprzedaży transgranicznej do klientów w innych państwach UE niż wskazane przez producenta. Wobec sprzedawców, którzy nie przestrzegali cen żądanych przez producentów, producenci stosowali środki odwetowe w postaci np. zablokowania dostaw. 

 

Marta Czeladzka 

autorka jest radcą prawnym, specjalizuje się w prawie własności intelektualnej, współpracuje z Kancelarią Radców Prawnych Barta & Kaliński sp. j. w Krakowie

Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info 1/2019